Ekstraklasa 21/22 – podsumowanie #13 kolejka

Kolejna zmiana trenera w Ekstraklasie. Pracę stracił Piotr Tworek, szkoleniowiec Warty Poznań. Nieoficjalnie mówi się również o gorącym stołku trenerskim w Wiśle Płock. Zapraszam do podsumowania spotkań 13 kolejki Ekstraklasy. 

Trwa fatalna passa Legii Warszawa. Tym razem jak po swoje na Łazienkowską przyjechała Pogoń Szczecin. Nowy trener Legii liczył na pewno na przełamanie na własnym stadionie i koniec fatalnej serii. Legia próbowała, atakowała, jednak nie przyniosło to spodziewanych efektów. Dużo skuteczniejsza była Pogoń, bramkę do szatni zapakował stołecznym Luka Zahović, a tuż po wznowieniu dobrą akcję gości wykończył pewnym uderzeniem Rafał Kurzawa. Ósma porażka mistrza Polski, Legia osiadła w strefie spadkowej i jest w bardzo trudnej sytuacji. 

Szalony spotkanie oglądaliśmy w Niecieczy gdzie Termalica podejmowała Śląska Wrocław. Miłe złego początki, gdyż mecz dobrze rozpoczął się dla Śląska, już w 5 minucie gola zdobył Robert Pich. Gospodarze bardzo szybko odpowiedzieli za sprawą celnego uderzenia Stefanika. W II połowie Niecieczan na prowadzenie wyprowadził Mesanović, który w sytuacji sam na sam pokonał Szromnika. 59 minuta i gospodarze powiększyli prowadzenie za sprawą Kacpra Śpiewaka. 10 minut później rzutu karnego nie wykorzystał Piotr Wlazło. Któż mógłby pomyśleć, że gospodarze zamiast wyjść na prowadzenie na 4:1 niebawem będą remisować 3:3. Rezerwowy Śląska Adrian Łyszczarz najpierw w 84 minucie zdobył bramkę kontaktową, a po chwili doprowadził do remisu fantastycznym uderzeniem zza pola karnego. Gdy wydawało się że obydwa zespoły podzielą się punktami w ostatniej akcji meczu Mateusz Grzybek wyprowadził Niecieczę na prowadzenie uderzeniem z ostrego konta. Szalony mecz i szalona radość gospodarzy, którzy wreszcie wydostali się ze strefy spadkowej. 

W Zabrzu miejscowy Górnik podejmował Zagłębie Lubin. W I połowie to goście byli stroną dominującą, dobre szanse miał Sasza Źivec, jednak nie udało mu się pokonać Grzegorza Sandomierskiego. Ten sam zawodnik mógł wyprowadzić Zagłębie na prowadzenie na początku II połowy jednak uderzył jedynie w słupek. Końcówka spotkania to ataki gospodarzy, aktywny był Lukas Podolski, w tym meczu jednak nie oglądaliśmy bramek. Bezbramkowy remis w Zabrzu. 

Jagiellonia Białystok mierzyła się u siebie z Piastem Gliwice. Mimo początkowej optycznej przewagi gospodarzy to Piast wyszedł na prowadzenie. W 22 minucie celnym strzałem popisał się Arkadiusz Pyrka. 20 minut później było już 2:0 dla gości, rzut karny na gola zamienił Damian Kądzior. Początek drugiej części gry szczęśliwy dla gospodarzy, tym razem rzut karny dla gospodarzy i celne trafienie Fedora Cernycha. 64 minuta i z niedawnej dwu bramkowej przewagi Piasta zostały tylko wspomnienia. Do wyrównania w tym meczu doprowadził Jesus Imaz. 83 minuta i to goście znów mogli cieszyć się z prowadzenia. Pięknym uderzeniem popisał się Michał Chrapek. Gdy wydawało się, że goście wyjadą ze stolicy Podlasia z pełną pulą Bartosz Bida doprowadził do remisu. 3:3 w Białymstoku po bardzo dobrym i ciekawym meczu 

Trwa duży kryzys Krakowskiej Wisły. Piłkarze trenera Adriana Guli wybrali się do Płocka na potyczkę ze swoją imienniczką. Wynik meczu rozstrzygnął jeden piłkarz – wychowanej Wisły Płock Łukasz Sekulski. Najpierw w 38 minucie pokonał uderzeniem głową Mikołaja Biegańskiego, a tuż po wznowieniu gry bo w 48 minucie trafił po raz kolejny. Zdobywająca w tym sezonie punkty tylko u siebie WIsła Płock pokonała Wisłę Kraków 2:0. 

Lech Poznań stanął przed szansą powiększenia przewagi nad rywalami podejmując Stal Mielec. Faworyt tego spotkania był jasny i Lech dominował w tym meczu. Niestety dla gospodarzy niezwykle skuteczny tego dnia był Ishak. Stal miała bardzo dobrą sytuację w II połowie jednak w sytuacji sam na sam źle zachował się mak. Z drugiej strony mieliśmy uderzenie Jakuba Kamińskiego w poprzeczkę. Niespodzianka stała się faktem, Stal Mielec wywiozła punkt z bardzo trudnego terenu. To piąty mecz bez porażki drużyny Adama Majewskiego. 

Górnik Łęczna podejmował na własnym boisku wicemistrza Polski Raków Częstochowa. CI którzy oczekiwali wysokiego zwycięstwa gości musieli być mocno niepocieszeni. Goście zaczęli od dobrej akcji Petraska, goście z kolei odpowiedzieli dobrą sytuacją Michała Maka, Jeszcze w I połowie sędzia podyktował rzut karny dla Rakowa, niestety dla gospodarzy Fran Tudor uderzył jedynie w słupek, a dobitka była mocno niecelna. II połowa to sytuacje dobre sytuacje dla obydwu zespołów, w bramce Górnika świetnie bronił Maciej Gostomski. Mimo naporu gości w tym spotkaniu bramek nie oglądaliśmy i obydwa zespoły podzieliły się punktami. 

Będąca od dłuższego czasu  w kryzysie Warta Poznań grają u siebie z Lechią Gdańsk. Warta, która na swoją ligową bramkę czeka od sierpnia(!) z pewnością nie była faworytem tego spotkania, można było liczyć na próbę przełamania gospodarzy. I połowa to ataki gości, swoje szanse zmarnował m. in. Zwoliński oraz Gajos, który trafił w poprzeczkę. Piłkarze gospodarzy również mieli dobrą sytuację jednak Mario Rodriguez trafił jedynie w słupek. Lechia dopięła swego dopiero w doliczonym czasie II połowy, sędzia podyktował jedenastkę a pewnym wykonawcą był Flavio Paixao. 97 minuta i ogromne nieporozumienie w szeregach gospodarzy pomiędzy Adrianem Lisem a Janem Grzesikiem, w efekcie czego ten ostatni skierował piłkę do własnej siatki i było 0:2. Chwilę później sędzia zagwizdał po raz ostatni. Lechia podniosła się po sensacyjnej porażce w Pucharze Polski, a Warta pożegnała się z dotychczasowym trenerem Piotrem Tworkiem. 

Bardzo ciekawie zapowiadało się starcie Cracovii, która na własnym obiekcie gościła Radomiaka Radom. W spotkanie dobrze weszli goście i objęli prowadzenie w 25 minucie. Rzut karny po faulu na Mauridesie pewnie wykonał Karol Angielski. Chwilę później dobrą szansę na podwyższenie miał Maurides, jednak dobrze w bramce gospodarzy zachował się Hrosso. Cracovii udało się wyrównać dopiero w 71 minucie meczu, kiedy to gola głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zdobył Filip Piszczek. Chwilę później Cracovia mogła wyjść na prowadzenie, jednak świetnie w bramce gości interweniował Filip Majchrowicz. Niewykorzystane sytuacje się mszczą i to jednak goście wyjechali z Krakowa z pełną pulą. Już w doliczonym czasie gry bramkę głową zdobył Bogusz. Dla Radomiaka to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo na wyjeździe. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *