Ekstraklasa 21/22 – podsumowanie #9 kolejka

Zapraszam na podsumowanie 9 serii spotkań piłkarskiej Ekstraklasy.

W Gliwicach małą niespodzianka. Stawiany mimo wszystko w roli faworyta Piast uległ Cracovii 2:4.  Miłe złego początki, ponieważ w 10 minucie gola dla gospodarzy zdobył Damian Kądzior, i był to jego pierwszy ligowy gol dla Piasta. Prawdziwy popis swych umiejętności w tym meczu dał Pelle van Amersfoort zdobywając hattricka dla Cracovii. Piast odpowiedział jeszcze tylko golem Ameyawa. Dla Piasta to trzecia porażka z rzędu w lidze, co musi ich martwić, zaś Cracovia po fatalnym początku sezonu w 5 ostatnich spotkaniach 3 razy zdobyła komplet punktów i w tabeli wyprzedziła już Piasta.

Pierwszej porażki w tym sezonie doznali piłkarze Lecha Poznań. Niewiele na to wskazywało, jednak to piłkarze Jagiellonii Białystok przerwali pięciu spotkań bez wygranej i sięgnęli po komplet punktów. Przetrzebiona kontuzjami Jagiellonia nie przeważała w I części meczu, Lech zdobył co prawda bramkę, jednak na spalonym znajdował się strzelający Ishak. W 71 minucie meczu błąd defensywy Lecha wykorzystał Jezus Imaz i spokojnym strzałem pokonał Filipa Bednarka. W końcówce spotkania świetnej okazji do wyrównania nie wykorzystał Filip Marchwiński i niespodzianka stałą się faktem.

W Łęcznej gospodarze podejmowali u siebie Lechię Gdańsk. Górnik zaczął od akcji Wędrychowskiego, którego strzał jednak nie trafił do siatki. W 35 minucie meczu nastąpił ważny punkt w tym meczu, gdyż drugą żółtą kartką ukarany został Janusz Gol, ważny gra piłkarzy beniaminka. Wykorzystując ten fakt goście już w 41 minucie objęli prowadzenie. Po rzucie rożnym celną główką popisał się Łukasz Zwoliński. Dwie minuty później na 2:0 dla gości podwyższył również strzałem głową Flavio Paixao. W II połowie gospodarzom nie udało się odmienić losów meczu, a co gorsza dla nich stracili jeszcze dwie bramki. Bramkę w 55 minucie zdobył Kacper Sezonienko, a później drugiego swojego gola zdobył Paixao. Nokaut w Łęcznej, a dla gości było to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie. Dobry początek kadencji nowego trenera Lechii Tomasza Kaczmarka.

Stal Mielec podejmowała na własnym boisku Radomiaka Radom. Goście zaczęli z animuszem i już w 6 minucie gola zdobyć mógł Mateusz Mak. Co się odwlecze to nie uciecze. W 45 minucie faulowany w polu karnym był Fabian Piasecki. Jedenastkę pewnie wykorzystał Grzegorz Tomasiewicz. W końcówce Radomiak próbował wyrównać, w poprzeczkę trafił nawet Rondon, ale spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy. Passa czterech spotkań bez porażki dla Radomiaka dobiegła końca.

W Grodzisku Wielkopolskim w którym swoje mecze gra poznańska Warta doszło do spotkania tych pierwszych z Zagłębiem Lubin. W i połowie to Wara dominowała, w kilku pierwszych minutach meczu nie wykorzystali jednak oni swoich okazji. W 41 minucie mieli oni świetną okazję do otworzenia wyniku spotkania. Dla gospodarzy podyktowany został rzut karny, jednak intencje Mateusza Kupczaka świetnie wyczul dobrze dysponowany Dominik Hładun. Niewykorzystane sytuacje się mszczą, jeszcze w I połowie Zajic zdobył gola dla Zagłębia. Warta za wszelką cenę dążyła do wyrównania, świetnej okazji nie wykorzystali Zrelak a także Grzesik. W 66 minucie to jednak goście podwyższyli prowadzenie. Z kontrą wyszedł Filip Starzyński, który zagrał do Patryka Szysza a ten pięknym uderzeniem zdobył gola na 2:0 i taki wynikiem zakończyło się to spotkanie. Zagłębie notuje bardzo dobrą serię 3 zwycięstw z rzędu, zaś Warta znajduje się na pozycji spadkowej.  k

Hit tej kolejki ekstraklasy w Warszawie  gdzie Legia  podejmowała Raków Częstochowa. W 15 minucie stołeczni mogli wyjść na prowadzenie, jednak Martins trafił w poprzeczkę. W 28 minucie to jednak goście otworzyli wynik meczu. Rzut karny po fauli Cezarego Miszty na Musioliku na gola zamienił Ivi Lopez. Już 5 minut później po fantastycznej akcji wyrównał Emreli. Niedługo po rozpoczęciu II części meczu bo w 53 minucie gości na prowadzenie wyprowadził Fran Tudor. Na tym problemów Mistrza Polski nie koniec, już kilka minut później fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Ivi Lopez zdobywając drugiego gola w tym meczu. Bramkę na 2:3 dla Legii zdobył jeszcze Josue i to wszystko na co było ich stać w tym meczu. Po raz kolejny Raków górą w Warszawie. Legia już z czwartą porażką w tym sezonie.

Jest premierowe zwycięstwo w sezonie dla Termaliki Bruk Bet Nieciecza. W I połowie starcia z Górnikiem Zabrze to goście zdominowali mecz, ale nie przekłuli tego w zdobycz bramkową. Udało im się to jednak bo wznowieniu gry bo w 55 minucie. Akcja lewą stroną i niczym rasowy snajper zachował się stoper gości Rafał Janicki uderzając pod porzeczkę. Od tego momentu jednak obraz gry się zmienił, a w 63 minucie po zagraniu ręką Manneha został podyktowany rzut karny dla gości. Strzał Piotra Wlazło fantastycznie wybronił Grzegorz Sandomierski. Sędzia jednak wskazał ponownie na jedenasty metr, gdyż golkiper gości znacznie wyszedł poza linię bramki podczas uderzenia. Poprawka Wlazły była już skuteczna. Dosłownie chwilę później sprytnym strzałem głową prowadzenie dla gospodarzy uzyskał Kacper Śpiewak. Nie minęło kilka minut i mieliśmy kolejną jedenastkę dla gości. Faulował w polu karnym Lukas Podolski i po raz kolejny celnie z 11 metrów uderzał Piotr Wlazło. Trener gospodarzy Mariusz Lewandowski może wreszcie odetchną. Kolejny w ciągu kilku dni sukces Termaliki, gdyż w Pucharze Polski zdołali oni wyeliminować Śląsk Wrocław.

We Wrocławiu Śląsk mierzył się z Wisłą Płock. 25 minuta i Mateusz Praszelik były piłkarz Legii Warszawa otwiera wynik meczu na 1:0 dla Śląska. 5 minut później goście zdołali wyrównać a celnym uderzeniem głową popisał się Anton Kryvociuk. Bohater Wisły kilka minut później fatalnie zachował się w polu karnym zagrywając pilke ręką i sędzia podyktował rzut karny dla Śląska, którego na gola zamienił Robert Pich. W II połowie kolejne zagranie ręką piłkarza z Płocka, tym razem Tomasika, i Robert Pich ponownie wykorzystał rzut karny. Śląsk pozostaje niepokonany w tym sezonie i zajmuje 2 lokatę w tabeli.

W Krakowie „Biała Gwiazda” mierzyła się z Pogonią Szczecin. Ciekawostką jest fakt, że po wielu latach w wyjściowym składzie w barwach drużyny Ekstraklasy spotkanie rozpoczął Kamil Grosicki. Spotkanie rozpoczęło się od nieuznanego gola dla Wiślaków, a niedoszłym strzelcem okazał się Brown Forbes. Goście szybko i skutecznie odpowiedzieli na ten atak Wisły i już w 15 minucie meczu bramkę dla Pogoni zdobył…były gracz Wisły Jean Carlos. Wisła miała swoje szanse by choćby wyrównać wynik meczu, jednak to goście finalnie zdobyli Kraków czym zakończyli złą passę meczów bez zwycięstwa. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *